XI DOZ MARATON ŁÓDŹ

Łódź 2023

Łódź Kocha Sport 2023Łódź Kocha Sport 2023Łódź Kocha Sport 2023

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2023-04-18

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
Weekend po Wielkanocy, a w zasadzie niedziela, obfitowała w trzy duże biegowe imprezy, jakimi był DOZ Maraton Łódź, 49. Maraton Dębno oraz 15. Poznań Półmaraton. Jednak to łódzka impreza miała najwięcej do zaoferowania biegaczom, którzy podobnie jak w poprzednim roku rywalizować mogli:
– na królewskim dystansie,
– w biegu towarzyszącym na 10 km,
– w drużynowych sztafetach Ekiden (6 zawodników),
– half & half.
W tej wyjątkowej i bez wątpienia najważniejszej biegowej imprezie w Naszym mieście nie mogło zabraknąć licznej reprezentacji drużyny Łódź Kocha Sport.

Najtrudniejsze zadanie przed sobą postawiła ósemka maratończyków, w tym aż trzech debiutantów – Bartosz, Kamil oraz Bartłomiej. Ale nawet pozostali już doświadczeni maratończycy nie mieli przed sobą wcale łatwego zadania. Maraton rządzi się swoimi prawami, wystarczy chwila nieuwagi w postaci szarpanego tempa czy też mityczna ściana na 30 km i tygodnie długich ciężkich treningów mogą iść na marne. W przeciwieństwie do ubiegłorocznej edycji, pogoda dopisała, zapewniając idealne warunki do biegu, stosunkowo chłodno, lecz nie zimno, bez deszczu oraz wiatru. Organizatorzy, na czele z panem Jackiem Chmielem, przygotowali nową, ciekawą trasę, na której nie zabrakło podbiegów, fragmentu prowadzącego tunelem trasy W-Z, ale przede wszystkim maraton powrócił na ul. Maratońską!

Po czterech latach na starcie królewskiego dystansu ponowie pojawił się Rafał, który podobnie jak podczas swojego ostatniego maratonu, tak i tym razem wystartował z numerem 1908. Wyjątkowy numer zobowiązuje do walki o jak najlepszy czas, a tym samym jak najwyższą lokatę. Dobry i mocny start pozwolił złapać przysłowiowy wiatr w żagle i z wypiekami na twarzy śledziliśmy poczynania KaszubRuna na trasie. Mimo mocnego i cały czas równego tempa (4:01) sam bieg do łatwych nie należał, a wszystko za sprawą współpracy w grupie, której to po prostu nie było. Rafał skazany był na solowe prowadzenie grupy bez zmian. Mimo braku zmian i tak okazał się najmocniejszy z całej tej stawki, pokonując ostatnie kilometry samotnie, aczkolwiek na wysokości Atlas Areny czekała już grupa wsparcia z głośnym i gorącym dopingiem. Ostatnie metry mimo niezmiennego tempa (4:01-4:03) strasznie się dłużyły i bolały coraz bardziej, tak upragniona „życiówka” była coraz bliżej. Finalnie Rafał przekroczył linię  mety z rewelacyjnym czasem 2:50:47, a wisienką na tym torcie było 3. miejsce w klasyfikacji Łodzian!
Startująca po raz drugi w maratonie Aneta, ruszyła na trasę powalczyć o czas 3:20. Mocny i podobnie jak u Rafała, równy start były zwiastunem biegu zgodnie z założeniami. I nawet jeśli na trasie pojawiły się trudniejsze fragmenty, gdzie tempo delikatnie zaczęło spadać, tak panująca atmosfera na trasie dodawały skrzydeł, na których Nasza dziewczyna z dynamitem w nodze frunęła do mety. Wynik zakładany przed startem wyszedł niemal w punkt, gdyż linię mety Aneta przekroczyła z czasem 3:19:52! Co więcej, kiedy Aneta finiszowała, Rafał wchodził na trzeci stopień podium, ten sam na którym później zameldowała się Aneta w kategorii wiekowej K-40. Do tego wszystkiego doszło czwarte miejsce w kategorii nauczycielek oraz piąte miejsce w kategorii łodzianka.
Mimo pierwszego startu na dystansie 42,195 m bardzo dobrze na trasie radził sobie Bartosz, który od 20 do 34 km miał Anetę na wyciągniecie ręki. Niestety mocny skurcz w łydce sprawił, że ostatnie 8 km było prawdziwą walką o życie. Z prognozowanego czasu na mecie 3:20:26 przez coraz wolniejsze tempo, zrobił się czas na mecie 3:39:08. Jednak maraton to inny świat, jak wspominał na Bartosz, dodając jednocześnie, że zabrakło zdrowia i trochę doświadczenia, ale następnym razem będzie lepiej.
Mijały kolejne minuty i na ostatnich kilometrach mogliśmy dopingować kolejnych Naszych zawodników – debiutanta Bartłomieja, który zanotował czas taki jak planował 3:50, a także Piotra któremu udało się złamać barierę 4 h. Na końcu przyszła pora na Magdę, która tego dnia prowadziła grupę na czas 4:15, do samego końca motywując i czekając na zawodników, by jak największej ilości biegaczy udało się zrealizować swój cel. Ma mecie pojawił się też Kamil, który mimo wielu długich lat na biegowych ścieżkach, maratonu w swej kolekcji jeszcze nie posiadał.
Z kolei w biegu towarzyszącym na dystansie 10 km wystartowała okrągła ‘trzydziestka’ biegaczy w biało-czerwonych-barwach. Podobnie jak trasa maratonu, tak i trasa „dyszki” uległa zmianie i w porównaniu do trasy z 2022 r. Była trudniejsza. Zdecydowana większość trasy to przeplatane między sobą zbiegi i podbiegi, który sprawiły, że nie lada wyzwaniem było utrzymanie równego tempa czy też przyśpieszenia w drugiej fazie biegu. Trudna trasa jednak wcale nie wyklucza nowych PB, które podobnie jak w maratonie tak i w biegu na 10 km padły naszym łupem. Znaczny progres w tym roku notuje Piotr, który po raz drugi poprawił życiówkę na tym dystansie, tym razem o blisko 2min! Biorąc pod uwagę wyniki oraz postępy na treningach już nie możemy się doczekać startu Piotrka podczas Bieg Ulicą Piotrkowską. Kolejna życiówka w „dyszce” padła łupem Pauliny, która mimo wszystko czuje niedosyt, co jest tylko dobrym prognostykiem przed majowym biegiem RossmannRUN. Zaledwie sekundę za Pauliną, a o ponad minutę swoje personal best poprawiła Sylwia, która na niedzielne zawody zapisała się w ostatnim dniu obowiązywania zapisów. Jak widać decyzja ta opłaciła się, bo nie tylko sama „życiówka” sprawiła wiele radości Naszej zawodniczce, ale przede wszystkim fantastyczna atmosfera oraz emocje towarzyszące tej sportowej rywalizacji.
Drugi rok z rzędu lecz tym razem w odwrotnej kolejności w sztafecie half & half wystartowali Adam i Szczepan i był to udany rewanż. O blisko 10 min poprawiony czas z poprzedniej edycji sprawił wiele satysfakcji, po tym jak już emocje, a przede wszystkim nie małe zmęczenie opadło. Cieszy również powrót do biegania Roberta, który za namową Arka, dał się skusić na wspólną sztafetę half & half. Napływ endorfin oraz wsparcia na trasie pozwolił wykręcić wynik, który sprawił wiele satysfakcji i kto wie, może w przyszłym roku powtórka.
Miejsca oraz rezultaty Naszych zawodników.
Maraton:
65. Rafał – 02:50:47 / NEW PB, 3 Łodzianin
288. Aneta – 03:19:52 / NEW PB, K40-3
500. Piotr – 03:34:56
552. Bartosz – 03:39:08 / Debiut
719. Bartłomiej – 03:50:26 / Debiut
859. Piotr – 03:58:10 / NEW PB
1065. Magda – 04:16:12
1116. Kamil – 04:20:52 / Debiut
10 km:
32. Bartosz – 00:36:43
81. Adam – 00:39:42
85. Dawid – 00:39:51
137. Wojtek – 00:42:28
152. Wojtek – 00:43:00
159. Ola – 00:43:14
182. Sylwia – 00:43:45
223. Piotr – 00:44:48 / NEW PB
288. Wojtek – 00:46:05
322. Kamil – 00:46:46
403. Mariusz – 00:48:06
439. Paulina – 00:48:38 / NEW PB
443. Sylwia – 00:48:39 / NEW PB
488. Piotr – 00:49:20
543. Artur – 00:50:04
551. Marcin – 00:50:09 / NEW PB
584. Paweł – 00:50:40
617. Karolina – 00:51:09
619. Mariusz – 00:51:12
627. Agata – 00:51:19
646. Jacek – 00:51:34
814. Maciej – 00:53:32
1100. Daria – 00:56:27
1120. Bogusław – 00:56:38
1169. Michał – 00:57:14
1404. Łukasz – 01:00:17
1430. Ania – 01:00:43
1633. Michał – 01:04:12
1867. Mateusz – 01:10:17
1938. Agata – 01:15:23
Sztafeta:
144. Andrzej & Monika – 04:21:42
147. Arek & Robert – 04:20:43
153. Adam & Szczepan – 04:31:35 rok temu 4:41:06
KIDS Run:
Chłopcy rocznik 2008:
4. Kacper
Chłopcy rocznik 2010:
20. Stanisław – 3:53
30. Antek – 4:31
Dziewczynki rocznik 2011:
3. Zoja – 3:36
Dziewczynki rocznik 2013:
16. Helena – 3:40
Dziewczynki rocznik 2014:
49. Laura – 4:31
50. Natalia – 4:31
Dziewczynki rocznik 2015:
2. Lilianna – 3:30
Dziewczynki rocznik 2016:
37. Hanna – 0:56

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Piątka za Piątkę

Łódź 2023

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2023-02-18

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
5000 metrów za 5000 karnetów. Trener piłkarzy ŁKS Łódź Kazimierz Moskal rzucił wyzwanie wszystkim sympatykom Łódzkiego Klubu Sportowego, a Ci sprostali zadaniu. Efekt, wspólny biegowy trening w parku Na Zdrowiu.

Jak tylko pojawił się challenge trenera Moskala, zadeklarowaliśmy swoją obecność i gotowość w pomocy tego przedsięwzięcia. Mimo krótkiego terminu oraz mało sprzyjających warunków frekwencja dopisała. W sobotnie przedpołudnie przy stadionie Króla pojawiło się około 130 biegaczy gotowych na wspólne pokonanie dystansu 5 km. Po wspólnej fotografii przyszła pora na „odprawę” trenera, po której wyruszyliśmy w stronę parku, a za trasę obraliśmy dobrze znany szlak z biegu pamięci Żołnierzy Wyklętych – Tropem Wilczym.
Uzyskane rezultaty tego dnia nie były istotne. Liczył się dobry, spokojny trening z trenerem Moskalem oraz Naszą drużyną. W trakcie biegu zadbaliśmy o komfort i bezpieczeństwo wszystkich uczestników, tak aby każdy mógł poczuć się zaopiekowanym i nie pozostawionym samemu sobie. Po zakończonym treningu przyszła kolej na wspólne zdjęcia z trenerem, rozmowy i ogólnie miło spędzony czas w gronie biało-czerwono-białej rodziny, albowiem w biegu udział wziął również sztab trenerski ŁKS Commercecon Łódź
Gorąco wierzymy, że sobotni wspólny trening będzie początkiem czegoś pięknego, a wkrótce na biegowe ścieżki zaglądać będzie coraz więcej sympatyków ŁKS-u.

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

7. Łódzki Bieg Trzech Króli

Łódź 2023

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2023-01-06

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
Biegowy sezon 2023 zainaugurowaliśmy podczas noworocznej edycji parkrun Łódź, natomiast na otwarcie sezonu startowego nie przyszło nam długo czekać.

Pierwszym startem w biegowym kalendarzu jest zawsze Bieg Trzech Króli Łódź, na którym to mogliśmy powalczyć o nowe rekordy życiowe, czy też sprawdzić na jakim etapie budowania formy jesteśmy. W tegorocznej siódmej edycji biegu, na starcie zameldowało się 27 zawodników naszej drużyny, natomiast w samym biegu wystartowało i ukończyło 1608 biegaczy. Z biegiem Trzech Króli jest trochę jak z kołem fortuny, nigdy nie wiadomo jakie warunki atmosferyczne trafią się w dniu startu, czy będzie „dwucyfrówka” na minusie jak podczas pierwszej edycji, a może śnieżna zawierucha jak to miało miejsce podczas ubiegłorocznej szóstej edycji.  Na 24h przed startem szalejący wiatr 💨 nie napawał optymizmem, a wszyscy już szykowali się na trudną przeprawę. Los się jednak odrobinę uśmiechnął w stronę biegaczy i następnego dnia wiatr ustąpił, a jedynym utrudnieniem od strony Matki Natury mógł być zapowiadany deszcz. Jednak bardziej niż spodziewanych opadów deszczu obawialiśmy się „zawrotki” na 3km, która to pojawiła się na skutek modyfikacji trasy, celem ominięcia remontowanego pl. Wolności. Już na papierze widać było, że zakręt z ul. Zamenhofa w prawo na „Pietrynę” i po chwili nawrotka Piotrkowską w stronę startu/mety stanowić będzie nie lada wyzwanie. I bez względu czy biegliśmy z pierwszą falą, gdzie nie było takiego ścisku między zawodnikami, czy też z kolejnymi falami, nie udało się uniknąć tego wybicia z rytmu. Całe szczęście w dalszej części ul. Piotrkowskiej nasi biegacze mogli liczyć na gorący doping, który pozwolił wykrzesać dodatkowe pokłady energii i odrobinę zniwelować straty z wspomnianego 3km.
Z czystym sumieniem możemy przyznać, iż była to udana inauguracja w naszym wykonaniu, zakończona trzema życiówkami, a w kilku przypadkach zabrakło dosłownie kilku sekund, a także 4 miejscami na podium!  Bartosz kategorię M30 zamienił na M40 i już w pierwszych zawodach uplasował się na trzecim stopniu podium, podobnie jak Jarek i Bogusław w swoich kategoriach, odpowiednio M55 i M70.  Z kolei drugie miejsce w kategorii M55  padło łupem Wojtka, który swój start określił mianem jednego z gorszych biegów. Chęć dogonienia swojego młodszego imiennika spowodowała, że tempo było mocno szarpane, co przełożyło się na końcowy wynik. Jednak jakikolwiek wyniki nie odnotowaliśmy, były to najszybsze czasy startowe w tym roku, jak wspomniał na mecie Szczepan.
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
18. Rafał – 00:17:16
47. Bartosz – 00:18:26 / M40 – 3
62. Dawid – 00:18:49
134. Wojtek – 00:20:11 / NEW PB
145. Wojtek – 00:20:26 / M55 – 2
157. Piotr – 00:20:32 / NEW PB
196. Marcin – 00:21:04
223. Jarek – 00:21:24 / M55 – 3
233. Sylwia – 00:21:28
358. Piotr – 00:22:43
366. Adam – 00:22:50
416. Andrzej – 00:23:14
445. Paulina – 00:23:30 / NEW PB
477. Mariusz – 00:23:43
514. Artur – 00:24:01
535. Michał – 00:24:14
617. Paweł – 00:24:55
651. Agata – 00:25:07
683. Bartłomiej – 00:25:20
723. Rafał – 00:25:39
729. Mariusz – 00:25:41
753. Jarek – 00:25:52
916. Adam – 00:27:28
922. Bogusław – 00:27:36 / M70 – 3
931. Szczepan – 00:27:40
1249. Ania – 00:31:01
1382. Agnieszka – 00:32:44

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Garmin Ultra Race in Poland

Gdańsk 2022

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-12-03

Miejsce wydarzenia.
Gdańsk

Opis.
Garmin Ultra Race in Poland to cykl trzech biegów – Myślenice, Radków oraz Gdańsk – na czterech dostępnych dystansach. Podobnie jak w ubiegłym roku pojawiliśmy się na ostatnim biegu z cyklu w Gdańsku, do którego zawsze z przyjemnością wracamy. Tym razem na dystansie 27km naszą drużynę reprezentowała Agnieszka, Agata oraz Wojtek. Dla Agnieszki sobotnie zawody były kolejną okazją do sprawdzenia swojej formy i mocy w górzystym terenie (przewyższenia +/- 600m), natomiast dla Agatki i Wojtka pretekst by wyrwać się na kilkudniowy wypad do Gdańska.  Przed rokiem Agnieszka zasłużyła na miano #królowejGUR zwyciężając w klasyfikacji K40 (open kobiet 4 miejsce), tak w tym roku śmiało możemy powiedzieć o niej The Queen in the North. Ubiegłoroczny rezultat poprawiony o blisko 13min i pierwsze miejsce wśród Pań z przewagą 2 minut nad drugą zawodniczą! Kiedy to rok temu zapytaliśmy Agę o wrażenia z biegu, wspomniała, że od połowy dystansu już tylko człapała, natomiast w tym roku, że na koniec już nie miała siły i nie była przygotowana na długi bieg. W tej sytuacji strach pomyśleć jaki wynik byłaby w stanie wykręcić Aga, będąc w pełni przygotowaną na długi i ciężki bieg. Natomiast dla Agaty i Wojtka był to typowo rekreacyjny bieg for fun.

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
 34. Agnieszka – 02:17:27
 211. Wojtek – 02:55:25
 221. Agata – 02:57:54

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Półmaraton dookoła Lasu Łagiewnickiego

Łódź 2022

Agnieszka Adamska-Wysocka
Sylwia Jakóbczak
Wojciech Szczepański
Agnieszka Adamska-Wysocka
Sylwia Jakóbczak

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-10-30

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
Podobnie jak przed rokiem, tak i w tym razem ostatnia niedziela października należała do Klub Sportowy Szakale Bałut Łódź i ich Półmaraton Szakala dookoła Lasu Łagiewnickiego. W tym roku organizatorzy również przygotowali coś dla miłośników szybkiego biegania w terenie, jakim była I edycja Crossu Szakala na dystansie 7km, na który skusiło się nieco ponad stu zawodników. Bieg główny niezmiennie cieszy się dużą popularnością i tak jak to było w poprzedniej edycji, tak i tym razem na starcie pojawiło się ponad pięciuset zawodników, a wśród nich czwórka naszych reprezentantów. Tradycji stało się zadość i punktualnie w samo południe jako pierwsze do boju ruszyły Panie, do których po upływie 15 min dołączyli Panowie. Pierwsza część trasy nie należy do zbytnio wymagającej, prawdziwa zabawa z podbiegami oraz zbiegami zaczyna się od 10km. Deja vu, tak możemy w skrócie opisać niedzielny występ Agnieszki. Tak jak miało to miejsce w ubiegłym roku, Aga uplasowała się na drugim stopniu podium kategorii K40-55, notując również podobny czas jak przed rokiem. Co prawda trasę pokonała o równe 30 sekund wolniej niż w XI edycji, jednakże w klasyfikacji generalnej zajęła 82. miejsce (6 wśród kobiet), notując znaczny awans z poprzedniej edycji – 95. miejsce open (7 wśród kobiet). Po niespełna dwóch miesiącach od tragicznego w skutkach półmaratonu Praskiego, na biegowy szlak powróciła Sylwia i był to powrót w wielkim stylu! Sylwuśka tak jak Aga odnotowała progres, względem ubiegłorocznej edycji – 213. miejsce open (28 wśród kobiet) w 2021 vs 99. miejsce open (8 wśród kobiet) w 2022 – tak prawdziwą wisienką na torcie było drugie miejsce w kategorii K30-39! Jak sama wspomniała, podium u siebie smakuje 2x bardziej, a jednocześnie koniec z wymówkami. Zadowolenia z swoich występów nie ukrywali również nasi Panowie – Wojtek oraz Jarek.


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

9. ANWIL Półmaraton Włocławek

Włocławek 2022

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-10-09

Miejsce wydarzenia.
Włocławek

Opis.
Październik  dla większości biegaczy jest miesiącem roztrenowania, kiedy to przez tydzień bądź dwa zawieszamy buty na kołku. Niemniej jednak część z nas miała jeszcze jedne z ostatnich zawodów, nim przyjdzie pora na zasłużony odpoczynek. W miniony weekend koszulki Łódź Kocha Sport widoczne były w kraju jak i zagranicą, od Niewiadowa aż po Londyn.

Sobotnie zmagania rozpoczął Piotr, startujący drugi rok z rzędu w zawodach Pomerania Trail – Biegi Górskie na Pomorzu 25km w miejscowości Barłomino na Kaszubach. Zmagania odbywały się na szlaku „Beskidu Kaszubskiego” gdzie czekały podbiegi m.in na Jelenią czy Narożną Górę, a do tego wiele innych pięknych Kaszubskich terenów, aczkolwiek wcale nie takich łatwych do pokonania. Progres z ubiegłego roku zaliczony o ponad 4 minuty, tak więc plan minimum wykonany, a w nagrodę relaks nad  morzem.
Przy okazji wizyty w Londynie, jeden z naszych zawodników Kamil wziął udział w biegu Victoria Park 5k, 10k & Half-Marathon, decydując się na dystans 10km, który należało pokonać na wyznaczonej pętli po parku trzy razy. Podczas biegu otuchy dodawały okrzyki wsparcia od rodaków i nie tylko. Tym samym po raz kolejny potwierdziliśmy, że Łódź Kocha Sport biega nie tylko na krajowym podwórku, ale również poza jego granicami.
Niedzielną rywalizację rozpoczęliśmy w Niewiadowie, gdzie z dystansem 10km zmierzyła się Aneta, jednak zanim wyruszyła na trasę biegu, obserwowała rywalizację swoich synów na dystansie 500m. Leoś nie dał szans konkurencji i zwyciężył  w swoim biegu, natomiast w starciu z starszymi chłopcami Oliwier zajął czwarte miejsce. Anecie nie pozostało nic innego jak tylko pobiec po swoje.  Wszystko szło zgodnie z planem, za wyjątkiem ostatniego kilometra, gdzie zabrakło odrobiny mocy, ale trzeci stopień podium pozostał niezagrożony i kolejne „pudło” do kolekcji.
Najliczniejszą Reprezentację Łodzi mogliśmy obserwować we Włocławku, gdzie odbył się 9.ANWIL Półmaraton Włocławek, a na którego starcie pojawiło się aż ośmiu naszych zawodników. Ciekawa trasa z startem oraz metą na stadionie OSiR była doskonałą okazją do zaprezentowania się w zaprzyjaźnionym mieście, a uzyskane rezultaty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Pięć życiówek, do tego jeden debiut i dwa pudła w kategoriach wiekowych, czegóż chcieć więcej?! Trzy tygodnie po półmaratonie Lechitów Rafał nie nastawiał się na mocne ściganie, jednak życie i trasa szybko zweryfikowały te plany. Piekielnie mocny start – pierwsze dwa kilometry w 3:30 – zaowocował czasem na półmetku w okolicach 37min! Jak się później okazało był to „dzień konia” i chociaż na ostatnich metrach widać było prawdziwą walkę do granic ludzkich możliwości oraz ból był wypisany na twarzy, to warto było. New PB poprawione o ponad minutę i drugie miejsce w klasyfikacji M30 jest idealnym zakończeniem sezonu 2022.  Dla Norberta niedzielne zawody był urodzinowym  debiutem na dystansie półmaratońskim i lepszego prezentu  sobie wymarzyć nie mógł. Jak sam wspomniał nie wiedział czego może się po sobie spodziewać na tym dystansie, tak zanotował udany debiut – 01:29:36 – którego wisienką na torcie było drugie miejsce w klasyfikacji M20, do której oficjalnie Norbi dołączył tego dnia.  Kolejne życiówki padły łupem jednego i drugiego Tomka, a także Sylwii oraz Marcina, dla których był to jakże szczęśliwy powrót po dłuższych przerwach z tym dystansem.
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
Victoria Park 5k, 10k & Half-Marathon:
130. Kamil – 00:50:47
Pomerania Trail 25 km – Barłomino:
57. Piotr – 02:40:27
9. ANWIL Półmaraton Włocławek:
10. Rafał – 01:18:06 NEW PB M30-2
46. Dawid – 01:29:05
49. Norbert – 01:29:36 DEBIUT M20-2
99. Tomek – 01:38:08 NEW PB
155. Tomek – 01:43:21 NEW PB
162. Łukasz – 01:43:37
241. Sylwia – 01:51:54 NEW PB
247. Marcin – 01:53:18 NEW PB
VI Bieg w Niewiadowie – Razem po Zdrowie:
30. Aneta – 00:42:29 K open 3

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

44. Maraton Warszawski

Warszawa 2022

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-09-25

Miejsce wydarzenia.
Warszawa

Opis.
30 września 1979 roku odbyła się pierwsza edycja Maratonu Warszawskiego, który był anonsowany pod nazwą „Maratonu Pokoju”. Według dostępnych informacji na starcie biegu stanęło ok. 2500 uczestników z czego zawody ukończyło 1861 osób. Lata mijały, a Maraton Warszawski nieprzerwanie gości na ulicach stolicy w każdą ostatnią niedzielę września. W tym roku na starcie zameldowało się 3815 zawodników, a wśród nich piątka naszych biegaczy.

Po wielu tygodniach ciężkiej pracy nadszedł moment prawdy, czy solidnie przepracowany okres da pożądane efekty. Dla większości naszych maratończyków było to kolejne starcie z królewskim dystansem, tak więc wiedzieli czego mogą się spodziewać, jednak nawet najmniejszy błąd może wiele kosztować, albowiem maraton nie wybacza żadnych błędów. Jedynym naszym debiutantem minionej niedzieli był Szczepan, który w ramach 40 urodzin postanowił zmierzyć się z tym dystansem. Tradycyjnie cele były bardzo ambitne i jak zawsze walka o „życiówki”. Na pierwszy ogień poszedł Michał, dla którego był to powrót na maratoński szlak po 3 letniej przerwie (ostatni start w maratonie 27/10/2019 – Frankfurt)! Bardzo solidnie przepracowany okres 12 tygodni, a do tego ‘życiówka’ na dystansie półmaratońskim trzy tygodnie przed startem docelowym, dawały dużą dozę optymizmu. Wystarczyło tylko nie zepsuć nic w ostatnich dniach, trafić dzień i po prostu pobiec po swoje.  Zachowałem zimną krew na początku i dobrze wszedłem w bieg, a ryzyko podjąłem w właściwym momencie, wspominał na mecie szczęśliwy Michał, bowiem wyszło rewelacyjnie! Czas na mecie 02:44:17, a zatem nowa życiówka poprawiona aż o 56 sekund, do tego jeszcze dwa „pudła”!  Trzecie miejsce w kategorii M40 i również najniższy stopień podium w 6. Mistrzostwach Polski Blogerów.  Lepszego maratońskiego powrotu nie mogliśmy sobie wymarzyć, ale jednocześnie liczymy, że apetyt na kolejne starty i życiówki na tym dystansie jeszcze wzrośnie, a Michał nie powiedział ostatniego słowa. Kolejnym zawodnikiem walczącym o nowy personal best na trasie był Adam, którego okres przygotowawczy wypełniały wzloty i upadki w postaci dobrze wykonanych treningów, przeplatanych problemami z urazami. Mimo dobrego, planowanego początku Adam od 19 km czuł, że to nie jest jego dzień i najzwyczajniej w świecie brakuje mocy i pozostanie tylko walka o przyzwoity rezultat. Niestety przysłowiowa ściana na 30 km zrobiła swoje. Uraz mięśnia dwugłowego uda skutecznie utrudniał bieg, który stał się niemal niemożliwym i na 33 km trudna decyzja o zejściu z trasy. I chociaż był to pierwszy (miejmy nadzieję, że również i ostatni DNF) w karierze, to czasami trzeba doświadczyć porażki, by potem móc zasmakować zwycięstwa. Problemy na trasie również doskwierały Jarkowi, jednak dla naszego seniora był to bieg na przysłowiowe zaliczenie w drodze do skompletowania Korony Maratonów Polskich. Poza „życiówką” Michała na mecie fetowaliśmy także nowy rekord naszego trenera boksu – Grzegorza, który poprawił się o aż 35 min i 32 sek! Jak sam wspominał na mecie, nie wyklucza kolejnego startu w maratonie, jeśli tylko czas pozwoli odpowiednio się przygotować, to będzie gotowy na walkę o złamanie 4 h. I na koniec został nam nasz debiutujący rodzynek – Szczepan, po którym nawet nie było widać zmęczenia jak na taki dystans, a uśmiech długo nie schodził mu z twarzy.
Wydawać by się mogło, że bieganie jest sportem indywidualnym, przecież od startu do mety samotnie pokonujemy kolejne kilometry. Jednakże prawdziwa siła tkwi w drużynie, bez której nasze z pozoru indywidualne sukcesy, nie wystąpiłyby gdyby nie wspólne treningi, a przede wszystkim wsparcie, które towarzyszy nam na trasie jak i w naszych głowach oraz sercach. Podczas gdy najczęściej samotnie przemierzamy kilometry wiemy, że cała drużyna jest z nami, czy to śledząc rywalizację bezpośrednio na trasie, zagrzewając do walki i przybijając „piątki”, czy też online zza ekranu monitora – #TeamSpirit
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
27. Michał – 02:44:17 / NEW PB
1193. Jarko – 03:49:36
1991. Grzegorz – 04:12:28 / NEW PB
3016. Szczepan – 04:49:44 / Debiut
DNF. Adam

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

VII Bieg po Gminie Zduńska Wola

Janiszewice 2022

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-09-18

Miejsce wydarzenia.
Janiszewice

Opis.
Na starcie 10 km biegu pojawiło się aż czternastu naszych reprezentantów, a do tego jeszcze dochodziło grono kibiców. Atestowana trasa jest odpowiednia do bicia nowych rekordów życiowych, plus dochodziły optymalne warunki atmosferyczne, a zatem nie pozostawało nic innego jak tylko ruszyć „po swoje”. Warto nadmienić, iż po długich przerwach w ściganiu mogliśmy cieszyć się towarzystwem Bartka oraz Adama, wspólnie pokonując kolejne kilometry ramię w ramię.

Podobnie jak przed rokiem startujący do pokonania mieli 5 km trasę na końcu której czekała nawrotka i powrót tą samą drogą na linię startu/mety. Jedyną przeszkodą na trasie były podbiegi na ostatnich 2 km, jednakże po 8 km ciężkiej i szybkiej walki były one przysłowiowym postawieniem kropki nad i. Jako pierwszy spośród naszych zawodników na mecie zameldował się rozpędzony Michał, finiszując jako piąty zawodnik, a do życiówki zabrakło zaledwie 3 sekund! Prowadzona przez Bartosza Agnieszka do ostatnich metrów walczyła o nowe PB, a do szczęścia zabrakło tylko 6 sekund! Jednak co się odwlecze to nie uciecze i wiedzieliśmy, że tego dnia wrócimy z co najmniej jedną „życiówką”. Hat-tricka nowych rekordów otworzył Piotr, który podobnie jak Grzegorz popisał się nie lada finiszem, a działa dokończył Szczepan, który przed startem nie wierzył, że to jest dzień w którym złamie 50 minut. Do wspomnianych świetnych wyników dorzuciliśmy drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej. Niestety i tym razem nie zabrakło łyżki dziegciu w beczce miodu, jaką były starty Adama oraz Wojtka. Nasi doświadczeni zawodnicy całą trasę pokonali z grymasem na twarzy, spowodowanym drobnymi kontuzjami i tylko dmuchali na zimne by urazy nie pogłębiły się. Po biegu przyszła pora na wspólne biesiadowanie i tym samym kolejny bardzo udany wyjazd na naszym koncie.
Wszystkim serdecznie gratulujemy i do zobaczenia podczas kolejnych startów.
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
5. Michał – 00:35:47
22. Bartosz – 00:41:26
24. Agnieszka – 00:41:33
34. Adam – 00:42:49
46. Piotr – 00:44:33 – NEW PB 🔥
47. Adam – 00:44:33
49. Wojtek – 00:44:43
60. Łukasz – 00:46:47
65. Grzegorz – 00:47:26 – NEW PB 🔥
87. Piotr – 00:49:54
89. Szczepan – 00:49:56 – NEW PB 🔥
91. Piotr – 00:50:08
98. Mariusz – 00:51:02
127. Marta – 00:57:14

Źródło informacji.
Relacja uczestnika, https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
dziki-1969

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

45. Bieg Lechitów

Gniezno 2022

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-09-18

Miejsce wydarzenia.
Gniezno

Opis.
Rafał wybrał się do Gniezna na 45. Bieg Lechitów i walkę o nowe PB na dystansie półmaratonu. Plan na bieg: zacząć spokojnie, (jak na KaszubRuna), tak aby pierwsze 5 km pokonać w czasie 19:35, a następne odcinki pomiaru czasu sukcesywnie przyśpieszać. Jednak już po starcie uformowała się szybka grupka i grzechem było nie dołączyć do nich. Efekt był taki, że po 5 km czas wynosił 19:08😎, a z początkowej grupki zostały już tylko dwie osoby w tym oczywiście Rafał. Na kolejnym pomiarze czasu – 10 km – pojawił się podbieg, który wcale nie przystopował naszego biegacza, a wręcz przeciwnie! Rafał podkręcił jeszcze bardziej tempo, wykorzystując do tego korzystne warunki atmosferyczne – przez większość biegu wiatr w plecy – i samotnie pędził do mety. Mijały kolejne punkty pomiaru czasu na których było widać piękny, podręcznikowy negative split – 3:50, 3:49, 3:47 i wiedzieliśmy, że życiówka to kwestia chwili. Finalnie Rafał zameldował się na mecie jako 15. zawodnik z czasem 01:19:15! Tym samym Rafał został czwartym naszym zawodnikiem, który pokonał barierę 1 h i 20 minut.


Źródło informacji.
Relacja uczestnika, https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
dziki-1969

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Praski Półmaraton

Warszawa 2022

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2022-09-03

Miejsce wydarzenia.
Warszawa

Opis.
Nasz siedmioosobowy skład wybrał się do Warszawy, by sprawdzić swoją formę w biegu głównym oraz towarzyszącym (Praska Piątka). Warunki do biegu w sobotni wieczór były idealne, a trasy obu biegów w sam raz pod życiówki – nie za trudne, nie za łatwe 😉

Na pierwszy ogień do boju ruszyła Agnieszka wraz z Wojtkiem. Dla Agi była to najszybsza piątka od czasu kontuzji, czyli 2019 roku! Mniej szczęścia tego dnia miał Wojtek, któremu od połowy dystansu zaczął doskwierać ból uda, przekreślając szanse walki o pudło w kategorii wiekowej.
Po biegu na 5 km przyszła pora na pół-maratończyków. Pierwsze kilometry dawały dużo optymizmu, bowiem cała piątka naszych biegaczy ’leciała’ zgodnie z planem. Michał czuł, że jego dyspozycja jest bliska życiowej, do tego nowe startówki i walka na całego. Pierwsza ‚dycha’ pokonana z czasem 37:26, kolejna 36:42, ogrom wysiłku i bólu, ale na mecie przeogromna radość. Po trzech latach nowa życiówka stała się faktem. Niestety odrobiny szczęścia tego dnia zabrakło pozostałym naszym zawodnikom. Problemy z żołądkiem – Jarek, kolką – Adam, znacząco utrudniły rywalizację, jednak największego pecha tego dnia miała Sylwia. W momencie kiedy wydawać by się mogło jest na dobrej drodze by dogonić Pacemakera na 1:40, potknięcie o wystający próg i upadek na bark zakończyły przedwcześnie rywalizację na 18,5 km.
Był to dla nas słodko-gorzki wyjazd, ale właśnie takie budują prawdziwy TeamSpirit.
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników na 5 km:
147. Agnieszka 00:20:17
316. Wojtek 00:23:11
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników w półmaratonie:
56. Michał  01:18:22 PB
457. Adam 01:33:43
959. Jarek 01:41:42
1067. Mariusz 01:43:15
DNF Sylwia

Źródło informacji.
Relacja uczestnika, https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
dziki-1969

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this