Maraton Odrzański

Kędzierzyn Koźle 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-10-25

Miejsce wydarzenia.
Kędzierzyn-Koźle

Opis.
Niemalże równo rok przed tym, jak powoli rozpoczynaliśmy przygotowania przed nowym sezonem, było rozpisywanie planów treningowych, wybieranie zawodów w których będziemy mogli sprawdzać swoją formę, której to szczyt miał przyjść podczas królewskiego dystansu – maratonu.

Przygotowania rozpoczęło kilkunastu zawodników naszej drużyny i nikomu do głowy nie przyszło, że jedynie dwójce naszych reprezentantów, przyjdzie stanąć na linii startu maratonu.

Chociaż wszystkie wiosenne starty zostały odwołane, bądź przełożone na jesień, to nie poddawaliśmy się, tylko cały czas systematycznie trenowaliśmy.
Kolejne tygodnie mijały, a okazji do sprawdzenia swojej formy zbyt wiele nie było, jednak cały czas dążyliśmy do upragnionego celu, złamania kolejnych barier.
Niestety nasz rodzimy łódzki maraton do którego tak solidnie się przygotowaliśmy, został przełożony na przyszły rok, jednak i tym razem nie poddaliśmy się, bowiem na horyzoncie pojawił się inny maraton.

Maraton Nadwiślański w Tczewie, zaplanowany na koniec października dawał nam nie tylko szansę startu, ale również miesiąc więcej na doszlifowanie formy, nad którą tak długo i żmudnie pracowaliśmy.
Tymczasem na ostatniej prostej, tydzień przed startem . . . maraton został odwołany.

Szóstka naszych zawodników, musiała przełknąć gorzką pigułkę i rozpocząć okres roztrenowania.
Podczas gdy większość naszych zawodników, rozpoczęła mocne roztrenowanie i nie odmawiała sobie niczego, tak Piotr nie poddawał się i szukał światełka w gasnącym tunelu.
Co nie udało się w Tczewie musiało udać się podczas Maraton Odrzański w Kędzierzynie-Koźlu, który wypadał tego samego dnia – 25.10 – a nie został odwołany!
Szybka narada w drużynie i wraz z Bartkiem, panowie postawili wszystko na jedną kartę, zapisując się niemal w ostatniej chwili.

W związku z panującymi obostrzeniami na królewskim dystansie wystartowało zaledwie 129 maratończyków, którym przyszło rywalizować na 5km pętlach.
Bałem się, że będzie monotonnie ale szybko zleciało, wspominał na mecie Bartosz, który tym razem nie miał problemu z liczeniem okrążeń i odpowiednim rozłożeniem sił.
Większą trudnością aniżeli okrążenia, był dla naszych zawodników bieg samem.
Przy takiej ilości ciężko jest znaleźć kogoś kto biegnie podobnym tempem lub też gonić za innym zawodnikiem.
Bartkowi i Piotrkowi z bliska przyglądała się i gorąco dopingowała Weronika oraz robiący nie małą niespodziankę Michał, który pojawił się w trakcie biegu na trasie.
Bezcenny wyraz twarzy Piotra po ujrzeniu dopingującego Michała, niemalże jakby ujrzał ducha  na trasie.
Całe szczęście, Michał zdążył na sam początek okrążeń, bowiem gdyby miało to miejsce na ostatnich, to Bartek z Piotrkiem mogliby jeszcze pomyśleć, że już są tak bardzo zmęczeni i mają omamy z krzyczącym Michałem na trasie.

Wracając do samego biegu, zawodnicy trafili na nie najgorsze warunki, zaś co do samej trasy, największą trudność mogły sprawiać długie podbiegi, ale nie za mocne.
Jednak mając taki doping na trasie nie mogło skończyć się inaczej, jak nowymi życiówkami.
Bartosz finiszował jako dziewiąty, poprawiając ubiegłoroczną życiówkę o nieco ponad trzy minuty, natomiast Piotr o ponad cztery minuty.
Bartosz nie tylko finiszował w pierwszej dziesiątce, ale na dodatek zajął trzecie miejsce w klasyfikacji M30, natomiast dla Piotra złamanie 4h w maratonie było jak sam wspomniał, przekroczeniem magicznej bariery.

Warto zaznaczyć, że dotychczasowe życiówki nasi zawodnicy ustanowili podczas Orlen Warsaw Marathon 2019, wniosek z tego jest taki, że jak poprawiać maratońskie życiówki, to tylko wspólnie.

Chapeau bas Panowie, jesteśmy z Was dumni!!!

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
9. Bartosz  02:54:05 NEW PB / M30-3
90. Piotr  03:57:54 NEW PB

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Jurajski Festiwal Biegowy
JURA TRAIL 25

Podlesice 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-09-26

Miejsce wydarzenia.
Pobiedziska

Opis.
Podczas gdy grupka naszych zawodników przywitała kalendarzową jesień, startując w II Biegu Wzniesień Łódzkich, liczniejsza, bo aż dziesięcioosobowa reprezentacja Łodzi, wraz z grupą wsparcia w ostatni weekend września wybrała się do oddalonych około 160 km Podlesic.

U podnóża Góry Zborów, będącej częścią pasma Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, odbył się Jurajski Festiwal Biegowy, gdzie biegacze mogli rywalizować na jednej z pięciu tras od 10 po aż 200 kilometrów z przewyższeniami sięgającymi prawie 16 tysięcy metrów.
Wszyscy zawodnicy naszej drużyny zdecydowali się na start w biegu Jura Trail 25, liczący ok. 27,1 kilometrów i 1384 metry przewyższeń.

Głód zawodów, możliwość długiego wybiegania w wymagającym terenie czy przede wszystkim after party na działce Weroniki i Piotra motywowały naszych biegaczy do startu w Podlesicach.
Podczas zawodów tego typu zawodnicy muszą być przygotowani na dosłownie wszystko, nie tylko trudne przewyższenia oraz następujące po nich strome zbiegi.
Nasi biegacze podczas zbiegów na pierwszej pętli mogli liczyć na gorący doping swoich kibiców, którzy równie mocno oklaskiwali i wspierali wszystkich pozostałych uczestników biegu.
Tym samym zapisaliśmy się podczas festiwalu jako „mocna ekipa z Łodzi”, jak określił jeden z fotoreporterów.
Wracając do samego biegu, jak już zaznaczyliśmy, było wszystko – słońce, ulewa, wiatr, błoto, skurcze i chwilowe błądzenie po trasie.
Tego ostatniego nie uniknął nawet Michał, który na drugiej pętli zboczył z trasy. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, albowiem dzięki temu mógł poczekać chwilę na Bartosza, by wspólnie dokończyć resztę trasy i zameldować się na mecie z tym samym czasem, na wysokim 6 i 7 miejscu w klasyfikacji open.
Do miejsc w pierwszej dziesiątce (spośród 134 wszystkich startujących) Michał z Bartoszem dopisali drugie miejsca w swoich kategoriach wiekowych, odpowiednio M30 dla Bartosza i M40 dla Michała, pierwsze po wstąpieniu do grona czterdziestolatków.
Trzecie, drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej na nasze konto dopisał Jarek (M50), a o mały włos brakowało, by kolejne dwa miejsca na podium trafiłyby do naszej kolekcji.
Sylwia i Kamil uplasowali się na 3 oraz 1 miejscu w kategoriach K30 i M20, jednak w związku ze skromną liczbą startujących w kategoriach K20 i M20, kategorie te zostały połączone z K30 i M30.
Niedosyt pozostał, jednak najważniejsza była dobra zabawa oraz godne reprezentowanie drużyny na trasie.
Na osobne słowa uznania zasługuje Kamil, który po raz kolejny pokazał, że posiada niewątpliwy talent do biegania.
Podczas gdy inni kurczowo trzymają się planów treningowych, nie opuszczając ani jednej jednostki treningowej, tak Kamil biega, kiedy mu na to czas pozwoli i dla własnej satysfakcji, a i tak osiąga dobre wyniki.

Wielkie brawa dla całej naszej ekipy, biegowo-kibicowskiej i do następnego razu.

JURA TRAIL 25 (ok. 27,1 km).

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
6. Michał 02:24:04 / M40 – 2
7. Bartosz 02:24:04 / M30 – 2
21. Jarosław 02:41:24 / M50 – 2
28. Kamil 02:47:48
29. Piotr 02:48:21
33. Adrian 02:49:56
52. Łukasz 03:00:07
57. Adam 03:02:54
58. Szymon 03:02:54
71. Sylwia 03:11:24


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

IV Wysokomazowiecki 24-godzinny Maraton Rowerowy

Wysokie Mazowieckie 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-06-20

Miejsce wydarzenia.
Wysokie Mazowieckie

Opis.
Klub Rowerowy „Łabędź” zorganizował IV Wysokomazowiecki 24-godzinny Maraton Rowerowy. Na starcie 34 kilometrowej pętli stanął Bartek, debiutujący w zawodach ultra. Od samego startu zawodnicy poszli full gaz, co widać było po średniej prędkości na pierwszych 100 kilometrów – 38 km/h! Między punktami kontrolnymi znajdowała się strefa bufetu, gdzie było wszystko co potrzebne i na co zawodnicy mieli ochotę, od owoców i napojów po ciepłe posiłki, ciasta czy jajka z majonezem.

Kilometry mijały, a wyścig prowadziła trójka kolarzy z naszym zawodnikiem w składzie. Chociaż współpraca wspomnianej trójki układała się wzorowo, to warunki pogodowe nie ułatwiały tego, jakże trudnego zadania jazdy przez całą dobę bez snu. Burza aż trzykrotnie łapała zawodników, w tym raz z niespodzianką w postaci gradu.

Finalnie Bartek pokonał odległość 670 kilometrów, co dało mu 2 miejsce w klasyfikacji końcowej.


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Radomszczańskie MTB

Radomsko 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-03-08

Miejsce wydarzenia.
Radomsko

Opis.
Radomszczańskie MTB to rywalizacja na 11 kilometrowej trasie, w formie indywidualnej jazdy na czas. Full-gaz od samego startu, bo każda sekunda jest na wagę złota. Mimo wcześniejszych dobrych prognoz pogodowych, na miejscu zrobiło się zimno i wilgotno, co tylko mogło utrudnić rywalizację.
Całe szczęście nasi zawodnicy przed samym startem wybrali się na szybki rekonesans trasy. Składała się ona głównie z długich pofałdowanych prostych odcinków. Nie da się ukryć, że wśród naszych zawodników pojawił się lekki stres, również u najbardziej doświadczonego Bartłomieja. Jednak gdy wszyscy usłyszeli od odliczającego sędziego „START”, ruszyli ile sił w nogach i liczyło się tylko jak najszybsze pokonanie trasy.

Bardzo mocny start w wykonaniu Bartka pozwolił mu wyprzedzić kilku zawodników startujących przed nim (zawodnicy startowali w odstępie jednej minuty), co tylko dodatkowo motywowało go by podkręcić tempo i zameldować się na mecie.

Kilka minut za Bartkiem na mecie pojawił się Paweł, a zaraz za nim Marta. Po chwili oczekiwania organizatorzy ogłosili zwycięzców, którymi zostali Marta oraz Bartłomiej! Marta znokautowała rywalki swoją piekielnie dobrą jazdą (jednocześnie wygrywając z Mistrzynią MTB okręgu Radomszczańskiego!) – komplementował Bartek, który jako jedyny złamał barierę 20 min!

Niedosytu nie ukrywał Paweł, który jak sam wspomniał, gdyby nie przespał zimy, mógłby również znaleźć się na podium. Radość z sukcesów Marty i Bartka była tak ogromna, że smutek i żal z własnego niepowodzenia odszedł w niepamięć, zwłaszcza po karnej serii pompek, narzuconej przez Agnieszkę, która niestety zaniemogła i nie wzięła udziału w zawodach.

Warto również dodać, iż w tym samym czasie Dominik rywalizował na trasie I Radomszczański Półmaraton 2020, który jak sam wspomniał potraktował treningowo jako dłuższe wybieganie.
Klasyfikacja Generalna Kobiet:
 1. Marta  25:03 / prędkość średnia: 27,54 km/h
Klasyfikacja Generalna Mężczyzn:
 1. Bartłomiej  19:50 / prędkość średnia: 34,79 km/h
 6. Paweł  22:36 / prędkość średnia: 30,53 km/h
Półmaraton Radomszczański:
 97. Dominik  02:02:00

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Bieg i marsz Pomarańczowych Mikołajów 2019

Sieradz 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-12-01

Miejsce wydarzenia.
Sieradz

Opis.
Kto powiedział, że Mikołaj nie może być pomarańczowy?

Grupa Rajsport Active po raz kolejny doskonale przygotowała Bieg i Marsz Pomarańczowych Mikołajów – Sieradz, na który to wybrał się nasz duet specjalistów w kategoriach K30 i M50 czyli Aneta z Wojtkiem.
Start oraz meta zlokalizowane zostały na wiszącym moście nad rzeką Wartą, zaś sama trasa bardziej przypominała zawody trailowe, albowiem prowadziła po terenach i wałach przeciwpowodziowych z dużą ilością piachu i nierówności. Profil trasy nie stanowił większego problemu dla naszej dwójki, która po raz kolejny pokazała się z bardzo dobrej strony, meldując się na podium w swoich kategoriach wiekowych.
Aneta okazała się bezkonkurencyjna w  K30, natomiast Wojtek uplasował się na drugim stopniu podium w kategorii M50.
Wielkie brawa i oby tak dalej!
Po zawodach biegacze mogli rozgrzać się przy ognisku z kiełbaskami, a tym którym wcale nie było zimno raczyli się kąpielą w Warcie. Jak wspomniał Wojtek, tym razem jeszcze się nie zdecydowałem na morsowanie, ale kto wie może następnym razem.

Miejsca oraz rezultaty naszych reprezentantów:
 26. Wojtek  00:19:57
 45. Aneta  00:20:52

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

XXXVIII Łowicki Półmaraton Jesieni

Łowicz 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-10-22

Miejsce wydarzenia.
Łowicz

Opis.
W przeddzień rozpoczęcia się kalendarzowej jesieni wybraliśmy się do Łowicza, gdzie rozpoczęliśmy sprawdzanie i szlifowanie formy przed najważniejszymi startami w drugiej części sezonu, jakim są oczywiście maratony.
Na starcie XXXVIII Łowicki Półmaraton Jesieni, pojawiła się szczęśliwa siódemka naszych zawodników, którym towarzyszyła na trasie Sylwia, dopingująca oraz fotografująca naszych biegaczy.

W tygodniu poprzedzającym zawody, wszystko wskazywało, że będzie to typowy półmaraton jesieni.
Pochmurna i deszczowa aura pogodowa spowodowała, że większość biegaczy wyjęła już z szafy bluzy, spodnie oraz czapki jesienno-zimowe, jednocześnie chowając już koszulki i krótkie spodenki.
Awizowane prognozy na niedzielę, zwiastowały poprawę pogody i wręcz idealne warunki do bicia nowych rekordów życiowych, jednak chyba nikt się nie spodziewał, aż tak diametralnej zmiany.
Śmiało możemy powiedzieć, że lato wróciło co z jednej strony nas ucieszyło, bo mogliśmy jeszcze dłużej rozkoszować się piękną słoneczną pogodą, ale z drugiej strony nie ułatwiało to zadania półmaratończykom.
Niemniej jednak, jakie by nie były warunki, nasi zawodnicy podjęli rzucone wyzwanie.

Podobnie, jak miało to już miejsce przy okazji poprzednich biegów, podzieliliśmy się na dwie grupki, które wspólnymi siłami, miały pokonać trasę.

W skład pierwszej grupy wchodziła Agnieszka, Adam oraz Wojtek, których celem był atak na czas 1 h 30 min, natomiast Aneta z Martą, wspierane przez Bartka planowały ukończyć zawody w czasie 1 h 45-50 min.

Do tego wszystkiego, dochodzi Michał, który do Łowicza wybrał się na trening swojego tempa maratońskiego.
Nasz lider bez najmniejszych problemów rozpoczął swój „trening”, a pokonywane kilometry przychodziły mu z łatwością i uśmiechem na ustach.

Nasza pierwsza grupa, dobrze rozpoczęła bieg od samego początku, wskakując na zakładane równe tempo 4:15.
Niestety trzyosobowy skład dotrwał tylko do 3 kilometra trasy, po czym odstawać od Agnieszki i Adama zaczął Wojtek, który nie szarpiąc na siłę, zdecydował się biec swoim równym tempem.
Mijały okrążenia (zawodnicy do pokonania mieli 4 pętle) i Agnieszka z Adamem cały czas, ramię w ramię pokonywali kolejne kilometry.

Jak już wspomnieliśmy na początku relacji, warunki pogodowe dały w kość nie jednemu zawodnikowi i od 14 km, Agnieszka zaczęła odstawać od Adama, który pozostałą część trasy pokonywał już samotnie.

W naszym drugim składzie, debiutująca na dystansie półmaratonu Aneta (specjalistka od biegów na 5 km i 10 km) miała apetyt by ukończyć zawody w czasie 1 h i 45 min, mocno rozpoczynając bieg i będąc kilkaset metrów przed Martą prowadzoną przez Bartosza i o ile, na pierwszych dwóch okrążeniach wszystko szło zgodnie z planem, to na ostatnich dwóch zaczęło brakować mocy.
Jak przyznała Aneta na mecie, za mocno weszłam w bieg przez co później zabrało mi sił na końcówkę i chyba jednak zostanie przy biegach na 5 km i 10 km.

Nie jeden zawodnik już tak mówił po swoim debiutanckim półmaratonie i jesteśmy przekonani, że Aneta jeszcze nie powiedziała swojego ostatniego słowa na tym dystansie.

Adam po odłączeniu się od Agnieszki, cały czas trzymał tempo 4:15 i pewnie gdyby nie aura pogodowa, przyśpieszyłby na ostatnich kilometrach, ale mając na uwadze, że najważniejszy start sezonu czeka go w Poznaniu (podobnie jak i Agnieszkę i Martę) postanowił nie ryzykować, nowa życiówka – 01:30:52 – i tak była już w jego kieszeni.

Minutę po Adamie, na mecie zameldowała się Agnieszka, również notując tego dnia życiówkę – 01:31:52.

Ostatni na mecie, zameldowali się Bartek, wspierający Martę dosłownie do ostatniego metra, która tuż po przekroczeniu mety padła ze zmęczenia.
Marcie, oczywiście nic się nie stało, na spokojnie odpoczęła po tym niemałym wysiłku fizycznym.

Kiedy emocje i zmęczenie opadły, przyszedł czas na dekoracje zawodników.
Chyba po raz pierwszy, nie spodziewaliśmy się żadnego podium i nawet nie sprawdzaliśmy list wyników, kiedy nagle spiker zaczął wywoływać Agnieszkę.
Jak się okazało, Aga zajęła 6 miejsce w klasyfikacji open kobiet, ale to nie wszystko. Jeszcze większym zaskoczeniem było 1 miejsce w klasyfikacji M30 dla Michała, który przypomnijmy przyjechał na trening, a nie po to by się ścigać.
Sukces Michała cieszy jeszcze bardziej, albowiem po raz pierwszy w życiu stanął na najwyższym stopniu podium, a to wszystko w jego ostatnim sezonie w karierze.
Z Łowicza, wróciliśmy nie tylko z sukcesami w klasyfikacjach i życiówkami, ale także pozytywnymi odczuciami.
Na trasie biegu towarzyszyła fantastyczna atmosfera i gorący doping, a sami nasi zawodnicy zostali bardzo pozytywnie przyjęci.
Podczas opuszczania stadionu po pierwszym okrążeniu Agnieszka z Adamem mogli usłyszeć jak ktoś z trybun krzyknął „Paweł biegnij za ŁKS oni są szybcy”, czy też po zawodach w strefie bufetu, od Pani nakładającej obiad Adam usłyszał „dla zawodnika ŁKS podwójna porcja”.
Jesienny półmaraton w Łowiczu, jest fantastyczną imprezą na którą wrócimy w przyszłym roku.
P.S. Dla tych, którzy przestraszyli się, że Michał kończy karierę wraz z końcem sezonu mamy dobrą wiadomość. Jest to koniec kariery, ale w kategorii M30, bowiem od przyszłego roku już w M40.
Wyniki naszych zawodników:
 Michał – 01:20:26 / 1 miejsce w klasyfikacji M30
 Adam – 01:30:52 NEW PB
 Agnieszka – 01:31:52 NEW PB / 6 miejsce w klasyfikacji open kobiet
 Wojtek – 01:38:19
 Aneta – 01:47:19 DEBIUT
 Bartek – 01:51:55
 Marta – 01:51:59

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Łódzka Piątka
II edycja

Łódź 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-10-06

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
Pierwsza niedziela października zaowocowała niemal idealnymi warunkami dla biegaczy. W ten słoneczny i dość ciepły dzień  nasi zawodnicy mieli okazję do poprawienia swoich życiówek w Łodzi, Warszawie oraz Włocławku.

Grupa Rajsport Active po raz drugi zorganizowała w naszym mieście bieg na atestowanej trasie – Łódzka Piątka. Podobnie jak przed rokiem trasa prowadziła wzdłuż ulic Piotrkowskiej – Kościuszki – Zachodniej. Dla większości biegaczy wspomniane odcinki znane już są z biegu ulicą Piotrkowską, tak więc podbiegi nie stanowiły większej przeszkody, jedynie wiejący  wiatr. Wiało w twarz do pl. Wolności, wiało na Zachodniej oraz po wybiegnięciu z Zamenhofa na Pietrynę znowu wiatr w twarz i tak przez dwa kółka, wspominał jeden z naszych „seniorów” Wojtek. Jednak nie było aż tak źle i bardzo nas cieszy, iż Wojtek powoli wraca do swojej dobrej dyspozycji, którą przypieczętował pierwszym miejscem w klasyfikacji M50.  Na drugim stopniu tuż za Wojtkiem uplasował się Jarek. Wielkie brawa Panowie! Trzecie podium w dniu dzisiejszym, po raz kolejny zdobyła dla nas Aneta, której nowa życiówka zapewniła drugie miejsce w klasyfikacji K30.  Poza wspomnianą życiówką Anety jeszcze 8 zawodników zaktualizowało swoje biegowe CV. Drugi Wojtek nową życiówkę może zawdzięczać piłkarzom, bowiem biegł tak szybko (20:53) by zdążyć na mecz.  Dla Karoliny był to pierwszy start po urlopie i jak widać był to bardzo udany wypoczynek, po którym wpadła nowa życiówka. Innym zawodnikiem, który ostatni tydzień spędził na błogim lenistwie był m.in Piotr. Jak zapewne pamiętacie w ubiegłą niedzielę Piotr startował na królewskim dystansie w Berlinie. Nasz zawodnik postanowił na własnej skórze przekonać się ile jest prawdy w tym, że tydzień-dwa po maratonie warto zaatakować krótszy dystans, bo można uzyskać dobry wynik. Okazuje się, że wszystko co mówią i piszą jest prawdą i bardzo cieszę się z nowej życiówki, wspominał na mecie Piotr.

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
45. Wojciech Z. – 00:20:02 – M50/1
54. Jarosław – 00:20:07 – M50/2
77. Wojciech Sz. – 00:20:53 New PB
79. Łukasz – 00:20:54 New PB
90. Aneta – 00:21:11 – K30/2 New PB
103. Mariusz – 00:21:29 New PB
122. Piotr – 00:22:06
129. Dominik – 00:22:22 New PB
137. Robert – 00:22:32 New PB
151. Karolina – 00:22:57 New PB
157. Piotr – 00:23:17 New PB
211. Kamil – 00:24:42
214. Paulina – 00:24:46 New PB
249. Patrycja – 00:25:46
259. Agata – 00:26:12
294. Ewa – 00:27:20
342. Danuta – 00:29:17
350. Arek – 00:29:59
358. Ania – 00:31:11
362. Kasia – 00:31:45


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Półmaraton Praski i Praska Piątka

Warszawa 2019

Reprezentacja drużyny w Warszawie

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-08-31

Miejsce wydarzenia.
Warszawa

Opis.
W ostatni dzień sierpnia wybraliśmy się do Warszawy na Półmaraton Praski oraz bieg towarzyszący Praska Piątka.
Start biegu na 5 kilometrów zaplanowany został na godzinę 19:30, natomiast godzinę później odbył się start półmaratonu.
Z uwagi na fakt, iż pakiety startowe zawodnicy mogli odbierać do godziny 17:00 wiązało się to z podróżą w męczącym  upale, a następnie długie wyczekiwanie na start.

Z tego też względu, nasi zawodnicy na spokojnie podeszli do obu biegów, czy też nawet spisując bieg na straty już przed samym startem jak wspomniał Łukasz, który na delikatnej rozgrzewce był spocony jakby przebiegł półmaraton.
Jak się później okazało nasz Speedster pierwszy kilometr przebiegł poniżej 3:20!
Z każdym kolejnym metrem Łukasz wyczekiwał popularnej „odcinki”, która ku miłemu zaskoczeniu nie nastąpiła.
Z perspektywy żałuję, że nie byłem bardziej zuchwały i nie włożyłem więcej serca, ale jestem przeszczęśliwy z nowej życiówki, wspominał po biegu Łukasz, który uplasował się na 23 miejscu.
Jako drugi z naszych zawodników na mecie zameldował się Michał, wspierany podobnie jak i pozostali nasi zawodnicy przez Kamila, który zdążył wrócić z meczu by gorąco zagrzewać drużynę do walki.
Wsparcie na trasie jak i treningi oddały świetne wyniki, bowiem Michał również od wczoraj może pochwalić się nową życiówką.
Odrobiny szczęścia, a dokładniej rzecz ujmując 2 sekund, zabrakło Agnieszce do nowej „życiówki”, jednak Aga nie załamuje się tym faktem, bowiem szczyt formy ma przyjść w październiku podczas najważniejszych startów (Warszawa, Bydgoszcz oraz Poznań).
Jako ostatni na mecie zameldował się Bartosz, pełniący tego dnia rolę prywatnego ”zająca” dla Sylwii, wywiązując się z tej roli w 100%, bowiem Sylwia może zaktualizować swoje biegowe CV o nowe PB na 5 kilometrowej trasie.
Kiedy emocje związane z biegiem na 5 kilometrów opadły, przyszedł czas na półmaratończyków.
Późna godzina startu miała być zbawienna dla zawodników, jednak zapytany o wrażenia Mariusz, odpowiedział, że był to horror i taki dystans nie jest dla niego.
Dla Mariusza był to trzeci półmaraton w karierze, trzeci w tym roku i trzeci zakończony nową „życiówką” więc chyba nie taki półmaraton straszny, jak go nasz zawodnik opisuję.
Wystarczy dodać kilka treningów w tygodniu poza parkrunem, a na efekty nie trzeba będzie długo czekać.
Na listę nowych „życiówek” wpisał się również Piotr, za którego bardzo mocno kciuki trzymała żona z córką, po raz pierwszy w domu, a nie na trasie.
Podobnie jak i w biegu na 5 kilometrów, tak i w półmaratonie stawkę naszych zawodników zamykała przedstawicielka płci pięknej – Agata, która będzie miło wspominać wczorajszy bieg i to nie tylko za sprawą nowego PB.
Trasa bardzo przyjemna, mnóstwo ludzi i świetna atmosfera, a dzięki mojej pięknej koszulce mnóstwo biegaczy na trasie mnie zaczepiało z okrzykami „brawo Łódź!”, „dajesz Łódź!”, wspomniała mile zaskoczona nasza zawodniczka.
Agacie na przeszkodzie nie stanęła nawet dokuczająca na 10 kilometrze kolka, niesiona dopingiem pędziła ile sił w nogach do mety.
Praska Piątka:
 23. Łukasz – 00:16:33 NEW PB
 46. Michał – 00:17:28 NEW PB
 130. Agnieszka – 00:19:54
 463. Bartosz – 00:24:02
 465. Sylwia – 00:24:03 NEW PB
Praski Półmaraton:
 1281. Mariusz – 01:42:57 NEW PB
 1746. Marcin – 01:46:48
 1982. Piotr – 01:48:32 NEW PB
 1989. Wojtek – 01:48:34
 2054. Arek – 01:49:00
 3067. Agata – 01:56:13 NEW PB

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Aleksandrowski Półmaraton

Aleksandrów Łódzki 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-08-15

Miejsce wydarzenia.
Aleksandrów Łódzki

Opis.
Na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r., 15 sierpnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Z tej okazji po raz siódmy odbył się Aleksandrowski Półmaraton. Jak co roku organizatorzy poza biegiem głównym przygotowali również biegi dla najmłodszych, a także bieg na dystansie 5 km. W biegach dziecięcych na dystansach 500 m bądź 2 km wystąpili m.in. Wiktor i Dominiki, którzy idąc w ślady taty dumnie reprezentują naszą drużynę, jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc.

Start biegu głównego nastąpił punktualnie o godz. 9:00 przy bezchmurnym  niebie, co zwiastowało, że łatwo nie będzie. Naszą drużynę reprezentowała ósemka zawodników, w tym Agnieszka, która po raz pierwszy w karierze „zającowała”, prowadząc grupę na czas 2:00. Mocny start zanotował Jarek, który po urlopie spędzonym w górach, gdzie również miał okazję startować (szerzej o starcie Jarka będziecie mogli przeczytać po weekendzie), postanowił sprawdzić swoją dyspozycję. Do 5 km Jarek trzymał równe mocne tempo, jednak wiedząc że przed nim jeszcze długa droga, a warunki atmosferyczne nie ulegały zmianie, postanowił odrobinę odpuścić i nie ryzykować zbędną kontuzją. Z kolei Bartek stopniowo zwiększał tempo biegnąc w mocnej grupie m.in. z Martą Bukowską i Pawłem Meissnerem, co tylko zapowiadało walkę o wysoką lokatę.  Do Aleksandrowa Łódzkiego Adam wybrał się z planem poprawienia swojej “życiówki”, a pomóc mu w tym miał jego kolarski imiennik, który jak „stacja przekaźnikowa” krążył od Adama do pozostałych naszych zawodników, motywując i wspierając wodą bądź izotonikiem. Współpraca naszych zawodników wyglądała wzorowo i wszystko szło zgodnie z planem by zameldować się na mecie z czasem 1:35. Niestety coraz wyższa temperatura oraz znikome ilości odcinków, gdzie zawodnicy mogliby schronić się w cieniu, zmuszała do przełożenia planów o nowej “życiówce” na następny raz. Jednak im bliżej mety tym powracały myśli o wykręceniu jak najlepszego czasu. I nasz fighter postawił wszystko na jedną kartę, co jak się po chwili okazało było przerostem ambicji nad możliwościami. Adam na 19,5 km zmuszony został do zejścia z trasy. Całe szczęście chwilę po tym wydarzeniu przy naszym zawodniku pojawił się ‘kolarski support’, a chwilę później ratownicy medyczni, którzy udzielili niezbędnej pomocy. Takie chwile powinny skłaniać nas do refleksji, czy aby na pewno za wszelką cenę, za każdym razem musimy walczyć o jak najlepszy wynik, bić nowe rekordy? Może po prostu warto czasem wzorem najmłodszych biegaczy, jak Dominiś biegać dla medali i zabawy? Koniec końców Adam doszedł do siebie i skończyło się tylko na strachu.

Mimo wspomnianych trudności nasi pół-maratończycy po raz kolejny pokazali się z bardzo dobrej strony. Bartosz ukończył zawody na 25 miejscu, które dało mu trzeci  stopień podium w klasyfikacji M20, chapeau bas!  Górskie trening Jarka, a także Bartłomieja, który ostatnie tygodnie spędził również w górach, zaowocowały nowymi „życiówkami”. Wielkie brawa Panowie!

Po zakończeniu rywalizacji pół-maratończyków w wspólnym gronie oczekiwaliśmy startu biegu towarzyszącego na 5 km. Na krótszy dystans zdecydowało się jedenastu zawodników reprezentujących barwy Łódź Kocha Sport. Najszybszym z nich okazał się Wojtek, który zapisał na swoim koncie kolejne podium w kategorii M50. Biegło mi się ciężko i pierwszy raz myślałem o zejściu z trasy, ale walka do samego końca bo w sercu przeplatanka, wspominał na mecie zmęczony Wojtek. Do trzeciego miejsca na podium naszego seniora, dopisujemy kolejne „życiówki”, którymi mogą się pochwalić Mariusz, Robert oraz Danusia.
Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników.
Półmaraton:
 25. Bartosz – 01:28:33 – M20-3
 63. Jarek – 01:37:18 – NEW PB
 105. Rafał – 01:43:40
 140. Łukasz – 01:47:09
164. Bartłomiej – 01:48:53 – NEW PB
 214. Piotr – 01:54:24 – Debiut
 DNF Adam
5 km:
 51. Wojtek – 00:20:51 – M50-3
 79. Mariusz W. – 00:21:42 – NEW PB
 111. Łukasz – 00:22:46
 119. Robert – 00:23:03 – NEW PB
 134. Mariusz C. – 00:23:30
 188. Dominik – 00:24:48
 192. Patrycja – 00:24:54
 263. Jarek – 00:26:56
 320. Danuta – 00:28:32 – NEW PB
 398. Michał – 00:30:53
 441. Anna – 00:33:11

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Wielka Pętla Izerska

Szklarska Poręba 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-07-20

Miejsce wydarzenia.
Szklarska Poręba

Opis.
Nie zwalnialiśmy tempa i po tym jak tydzień wcześniej był sztafetowy maraton szakala, “szczęśliwa” trzynastka naszych zawodników tym razem wybrała się do Szklarskiej Poręby, gdzie stanęła na starcie Wielka Pętla Izerska – Izerski Weekend Biegowy.

Spośród dostępnych trzech dystansów – 5 kilometrów, 10 kilometrów oraz półmaraton – wszyscy zgodnie wybrali najdłuższy dystans, w tym Sylwia i Filip, dla których był to debiut w półmaratonie, a do tego górski! Chapeau bas! Dla naszej drużyny nie był to pierwszy start w Wielkiej Pętli Izerskiej, co dało się odczuć w pozdrowieniach oraz samych ciepłych słowach, które płynęły niemal z każdej strony. Bardzo dziękujemy za przemiłą atmosferę i już nie możemy doczekać się kolejnego startu, na który wrócimy w jeszcze większym gronie.

Wracając do samych zawodów, jednym z naszych celów było podium w klasyfikacji drużynowej, na której to składały się czasy pięciu najszybszych zawodników. Poszło nam doskonale i do Łodzi wracamy z tarczą, a właściwie z pucharem. Z wynikiem 01:32:11 zajęliśmy pierwsze miejsce, wyprzedzając o 5 minut i 33 sekund drużynę Vege Runners. Wynik nie był dla nas zaskoczeniem, bo kiedy ma się w składzie Agnieszkę i Łukasza, którzy w swoich kategoriach wiekowych (K30 i M30) zajęli pierwsze miejsca to i drużynowo musiało być dobrze. Łukaszowi tego dnia mało było biegania, bowiem po skończeniu biegu wracał po kolejnych naszych zawodników doprowadzając ich do mety. To się nazywa team spirit!

Do tego wszystkiego doszło kolejne (czwarte) podium tym razem dla Agnieszki i Michała, którzy zwyciężyli w klasyfikacji małżeństw. Bieg miał szczególne znaczenie dla Bajonka, który z powodu kontuzji w ubiegłorocznej edycji musiał zadowolić się jedynie 5 kilometrowym dystansem. Kamilowi udało się poprawić o 6 minut wynik sprzed dwóch lat, ale najważniejsze było to, że po artroskopii i serii ciężkich zabiegów, które Kamil przeszedł w zeszłym roku, nie było już śladu po kontuzji, a wyniki z tego roku mówią same za siebie – jest moc! Z każdym biegiem kolejny progres notował również Mateusz, który poprawił zeszłoroczny wynik aż o 33 minuty!

Na koniec dwa słowa o Grzesiu, który swój bieg zadedykował dla całej biało-czerwono-białej rodziny, a w szczególności naszych dwóch nieobecnych (z powodu kontuzji) mistrzów – Piotra i Dawida. Wracajcie jak najszybciej do zdrowia.

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
6. Łukasz – 01:21:01 M30-1
21. Michał – 01:30:49 Klasyfikacja małżeństw – 1
22. Bartosz – 01:30:50
61. Kamil U. – 01:38:56
63. Agnieszka – 01:39:22 K30 oraz klasyfikacja małżeństw – 1
78. Kamil B. – 01:41:03
156. Mariusz – 01:50:30
171. Wojtek – 01:52:11
307. Łukasz M. – 02:05:15
360. Grzegorz – 02:12:51
389. Sylwia – 02:16:56 Debiut
447. Mateusz – 02:26:37
464. Filip – 02:30:30 Debiut


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this