Mistrzostwa Polski Północnej kadetów
w kickboxingu kick-light

Kartuzy 2021

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Kickboxing

Data wydarzenia.
2021-05-09

Miejsce wydarzenia.
Kartuzy

Opis.
W dniach 08-09.05.2021 w Kartuzach odbyły się Mistrzostwa Polski Północnej w kick Light, low kick oraz soft contact. Na starcie stanęło 246 zawodników i zawodniczek z 33 klubów Polski, w tym rywalizująca w Kick Light 7-osobowa ekipa BCB.

Nasi młodzi Wojownicy wywalczyli 7 medali:
– złoty – Martin MIODUSZEWSKI, kadet starszy -52kg
– srebrny – Amelia KOSTRZEWA, kadetka starsza +65kg
– srebrny – Fabian BARTCZAK, kadet starszy -69kg
– srebrny – Michał MAGIN, kadet młodszy-37kg
– brązowy – Kinga MIKUŚ, kadetka starsza -60kg
– brązowy – Patryk SŁAWIŃSKI, kadet młodszy -37kg
– brązowy – Dawid SKERMUND, junior -84kg.


Źródło informacji.
lksboks.com

Autor wpisu.
dziki-1969

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Strefa Supli Run – Wiosna

Łódź 2021

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2021-03-21

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
Wraz z nadejściem wiosny (póki co tej kalendarzowej), rozpoczął się nowy cykl biegów – STREFA SUPLI RUN – WIOSNA. Naszą drużynę reprezentowała Aneta, która na 3 kilometrowej trasie nie dała żadnych szans konkurencji, pewnie zwyciężając w klasyfikacji kobiet z czasem 12:42 minut i zajmując jednoczenie 8 miejsce w kategorii Open.


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Bieg i marsz Pomarańczowych Mikołajów 2020

Sieradz 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-12-06

Miejsce wydarzenia.
Sieradz

Opis.
Po otwartych Mistrzostwach województwa łódzkiego w biegu na 5km przyszedł czas na mistrzostwa w biegu przełajowym na 4,5km, zorganizowane przez grupę Rajsport Active. Jak co roku w grudniu, wspomniana grupa organizuje Bieg i Marsz Pomarańczowych Mikołajów 2020.
Przed rokiem naszą drużynę reprezentowała Aneta z Wojtkiem, natomiast w miniony weekend miejsce Wojtka zajął Jarek, który godnie zastąpił swego rówieśnika.
Jak na bieg przełajowy organizatorzy przygotowali typowo krosową trasę, po nierównym terenie z przewyższeniami, a na domiar złego zadania nie ułatwiał silny wiatr.
Jednak jak to w Sieradzu, nie mogło zabraknąć wiszącego mostu nad Wartą, który podobnie jak przed rokiem dodał Anecie sił by móc zameldować się na najniższym stopniu podium wśród Pań.
Z kolei Jarosław dorzucił kolejne podium w swojej kategorii, plasując się na drugim stopniu podium M50 i jak wspomniał, wraca teraz do wspólnych niedzielnych treningów z drużyną, na które mamy nadzieję, że również zawita Aneta.

Miejsca oraz rezultaty naszych reprezentantów:
21. Jarek 00:19:37 M50-2
30. Aneta 00:20:41 K open-3

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Niepodległościowa 5

Łódź 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-11-14

Miejsce wydarzenia.
Łódź

Opis.
Co się odwlecze, to nie uciecze.
W pierwotnym terminie NIEPODLEGŁOŚCIOWA 5 #LDZ miała odbyć się 7 listopada, jednak w związku z panującymi obostrzeniami zawody musiały zostać wstrzymane, co wyszło organizatorom na plus. Impreza uzyskała status Otwartych Mistrzostw województwa łódzkiego na 5km, co tylko zaostrzyło apetyt startujących biegaczy
Nasza drużyna została godnie zaprezentowana we wszystkich trzech biegach – dzieci, kobiet oraz mężczyzn. Wszechobecny w tym sezonie głód ścigania, a do tego dodatkowa ranga zawodów sprawiły, że łatwo nie było.
Kolejne podium w swojej kategorii  dopisała Aneta, która wśród Pań finiszowała jako 5, podsumowując swój start jako spontaniczny bieg, który dał dużo radości.
Wojtek w pierwotnym terminie mimo wstrzymanej imprezy i tak pojawił się Na Zdrowiu, by sprawdzić się na 5 km trasie i powalczyć o nieoficjalną życiówkę. Jednak samotny bieg bez rywalizacji z innymi zawodnikami to nie to samo i upragnionej „życiówki” nie udało się zdobyć.
Kilka dni na regenerację i czas na drugą rundę. Powiedzieć, że te kilka dni przerwy dobrze zrobiły dla formy Wojtka to nie powiedzieć nic. Nasz senior nie tylko uplasował się na drugim miejscu w swojej kategorii, ustanawiając nową „życiówkę”, ale jakaż to piękna życiówka!  19:08 wynik o którym nie jeden z naszych zawodników marzył i celował podczas startów, jest bez wątpienia dla Wojtka największą nagrodą za ten jakże trudny sezon startowy.
Trzecie podium tego dnia uzupełnił Jarek, plasując się na trzecim miejscu w kategorii M50-59.

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
KIDS 2014-2016
2. Leoś

KIDS 2010-2011
4. Oliwier

Kobiety
5. Aneta – 21:21 / 2M K40-49

Mężczyźni
11. Wojtek – 19:08  / 2M M50-59
20. Jarek – 20:13 / 3M M50-59
59. Piotr – 25:13

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Maraton Odrzański

Kędzierzyn Koźle 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-10-25

Miejsce wydarzenia.
Kędzierzyn-Koźle

Opis.
Niemalże równo rok przed tym, jak powoli rozpoczynaliśmy przygotowania przed nowym sezonem, było rozpisywanie planów treningowych, wybieranie zawodów w których będziemy mogli sprawdzać swoją formę, której to szczyt miał przyjść podczas królewskiego dystansu – maratonu.

Przygotowania rozpoczęło kilkunastu zawodników naszej drużyny i nikomu do głowy nie przyszło, że jedynie dwójce naszych reprezentantów, przyjdzie stanąć na linii startu maratonu.

Chociaż wszystkie wiosenne starty zostały odwołane, bądź przełożone na jesień, to nie poddawaliśmy się, tylko cały czas systematycznie trenowaliśmy.
Kolejne tygodnie mijały, a okazji do sprawdzenia swojej formy zbyt wiele nie było, jednak cały czas dążyliśmy do upragnionego celu, złamania kolejnych barier.
Niestety nasz rodzimy łódzki maraton do którego tak solidnie się przygotowaliśmy, został przełożony na przyszły rok, jednak i tym razem nie poddaliśmy się, bowiem na horyzoncie pojawił się inny maraton.

Maraton Nadwiślański w Tczewie, zaplanowany na koniec października dawał nam nie tylko szansę startu, ale również miesiąc więcej na doszlifowanie formy, nad którą tak długo i żmudnie pracowaliśmy.
Tymczasem na ostatniej prostej, tydzień przed startem . . . maraton został odwołany.

Szóstka naszych zawodników, musiała przełknąć gorzką pigułkę i rozpocząć okres roztrenowania.
Podczas gdy większość naszych zawodników, rozpoczęła mocne roztrenowanie i nie odmawiała sobie niczego, tak Piotr nie poddawał się i szukał światełka w gasnącym tunelu.
Co nie udało się w Tczewie musiało udać się podczas Maraton Odrzański w Kędzierzynie-Koźlu, który wypadał tego samego dnia – 25.10 – a nie został odwołany!
Szybka narada w drużynie i wraz z Bartkiem, panowie postawili wszystko na jedną kartę, zapisując się niemal w ostatniej chwili.

W związku z panującymi obostrzeniami na królewskim dystansie wystartowało zaledwie 129 maratończyków, którym przyszło rywalizować na 5km pętlach.
Bałem się, że będzie monotonnie ale szybko zleciało, wspominał na mecie Bartosz, który tym razem nie miał problemu z liczeniem okrążeń i odpowiednim rozłożeniem sił.
Większą trudnością aniżeli okrążenia, był dla naszych zawodników bieg samem.
Przy takiej ilości ciężko jest znaleźć kogoś kto biegnie podobnym tempem lub też gonić za innym zawodnikiem.
Bartkowi i Piotrkowi z bliska przyglądała się i gorąco dopingowała Weronika oraz robiący nie małą niespodziankę Michał, który pojawił się w trakcie biegu na trasie.
Bezcenny wyraz twarzy Piotra po ujrzeniu dopingującego Michała, niemalże jakby ujrzał ducha  na trasie.
Całe szczęście, Michał zdążył na sam początek okrążeń, bowiem gdyby miało to miejsce na ostatnich, to Bartek z Piotrkiem mogliby jeszcze pomyśleć, że już są tak bardzo zmęczeni i mają omamy z krzyczącym Michałem na trasie.

Wracając do samego biegu, zawodnicy trafili na nie najgorsze warunki, zaś co do samej trasy, największą trudność mogły sprawiać długie podbiegi, ale nie za mocne.
Jednak mając taki doping na trasie nie mogło skończyć się inaczej, jak nowymi życiówkami.
Bartosz finiszował jako dziewiąty, poprawiając ubiegłoroczną życiówkę o nieco ponad trzy minuty, natomiast Piotr o ponad cztery minuty.
Bartosz nie tylko finiszował w pierwszej dziesiątce, ale na dodatek zajął trzecie miejsce w klasyfikacji M30, natomiast dla Piotra złamanie 4h w maratonie było jak sam wspomniał, przekroczeniem magicznej bariery.

Warto zaznaczyć, że dotychczasowe życiówki nasi zawodnicy ustanowili podczas Orlen Warsaw Marathon 2019, wniosek z tego jest taki, że jak poprawiać maratońskie życiówki, to tylko wspólnie.

Chapeau bas Panowie, jesteśmy z Was dumni!!!

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
9. Bartosz  02:54:05 NEW PB / M30-3
90. Piotr  03:57:54 NEW PB

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Jurajski Festiwal Biegowy
JURA TRAIL 25

Podlesice 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-09-26

Miejsce wydarzenia.
Pobiedziska

Opis.
Podczas gdy grupka naszych zawodników przywitała kalendarzową jesień, startując w II Biegu Wzniesień Łódzkich, liczniejsza, bo aż dziesięcioosobowa reprezentacja Łodzi, wraz z grupą wsparcia w ostatni weekend września wybrała się do oddalonych około 160 km Podlesic.

U podnóża Góry Zborów, będącej częścią pasma Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, odbył się Jurajski Festiwal Biegowy, gdzie biegacze mogli rywalizować na jednej z pięciu tras od 10 po aż 200 kilometrów z przewyższeniami sięgającymi prawie 16 tysięcy metrów.
Wszyscy zawodnicy naszej drużyny zdecydowali się na start w biegu Jura Trail 25, liczący ok. 27,1 kilometrów i 1384 metry przewyższeń.

Głód zawodów, możliwość długiego wybiegania w wymagającym terenie czy przede wszystkim after party na działce Weroniki i Piotra motywowały naszych biegaczy do startu w Podlesicach.
Podczas zawodów tego typu zawodnicy muszą być przygotowani na dosłownie wszystko, nie tylko trudne przewyższenia oraz następujące po nich strome zbiegi.
Nasi biegacze podczas zbiegów na pierwszej pętli mogli liczyć na gorący doping swoich kibiców, którzy równie mocno oklaskiwali i wspierali wszystkich pozostałych uczestników biegu.
Tym samym zapisaliśmy się podczas festiwalu jako „mocna ekipa z Łodzi”, jak określił jeden z fotoreporterów.
Wracając do samego biegu, jak już zaznaczyliśmy, było wszystko – słońce, ulewa, wiatr, błoto, skurcze i chwilowe błądzenie po trasie.
Tego ostatniego nie uniknął nawet Michał, który na drugiej pętli zboczył z trasy. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, albowiem dzięki temu mógł poczekać chwilę na Bartosza, by wspólnie dokończyć resztę trasy i zameldować się na mecie z tym samym czasem, na wysokim 6 i 7 miejscu w klasyfikacji open.
Do miejsc w pierwszej dziesiątce (spośród 134 wszystkich startujących) Michał z Bartoszem dopisali drugie miejsca w swoich kategoriach wiekowych, odpowiednio M30 dla Bartosza i M40 dla Michała, pierwsze po wstąpieniu do grona czterdziestolatków.
Trzecie, drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej na nasze konto dopisał Jarek (M50), a o mały włos brakowało, by kolejne dwa miejsca na podium trafiłyby do naszej kolekcji.
Sylwia i Kamil uplasowali się na 3 oraz 1 miejscu w kategoriach K30 i M20, jednak w związku ze skromną liczbą startujących w kategoriach K20 i M20, kategorie te zostały połączone z K30 i M30.
Niedosyt pozostał, jednak najważniejsza była dobra zabawa oraz godne reprezentowanie drużyny na trasie.
Na osobne słowa uznania zasługuje Kamil, który po raz kolejny pokazał, że posiada niewątpliwy talent do biegania.
Podczas gdy inni kurczowo trzymają się planów treningowych, nie opuszczając ani jednej jednostki treningowej, tak Kamil biega, kiedy mu na to czas pozwoli i dla własnej satysfakcji, a i tak osiąga dobre wyniki.

Wielkie brawa dla całej naszej ekipy, biegowo-kibicowskiej i do następnego razu.

JURA TRAIL 25 (ok. 27,1 km).

Miejsca oraz rezultaty naszych zawodników:
6. Michał 02:24:04 / M40 – 2
7. Bartosz 02:24:04 / M30 – 2
21. Jarosław 02:41:24 / M50 – 2
28. Kamil 02:47:48
29. Piotr 02:48:21
33. Adrian 02:49:56
52. Łukasz 03:00:07
57. Adam 03:02:54
58. Szymon 03:02:54
71. Sylwia 03:11:24


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

IV Wysokomazowiecki 24-godzinny Maraton Rowerowy

Wysokie Mazowieckie 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-06-20

Miejsce wydarzenia.
Wysokie Mazowieckie

Opis.
Klub Rowerowy „Łabędź” zorganizował IV Wysokomazowiecki 24-godzinny Maraton Rowerowy. Na starcie 34 kilometrowej pętli stanął Bartek, debiutujący w zawodach ultra. Od samego startu zawodnicy poszli full gaz, co widać było po średniej prędkości na pierwszych 100 kilometrów – 38 km/h! Między punktami kontrolnymi znajdowała się strefa bufetu, gdzie było wszystko co potrzebne i na co zawodnicy mieli ochotę, od owoców i napojów po ciepłe posiłki, ciasta czy jajka z majonezem.

Kilometry mijały, a wyścig prowadziła trójka kolarzy z naszym zawodnikiem w składzie. Chociaż współpraca wspomnianej trójki układała się wzorowo, to warunki pogodowe nie ułatwiały tego, jakże trudnego zadania jazdy przez całą dobę bez snu. Burza aż trzykrotnie łapała zawodników, w tym raz z niespodzianką w postaci gradu.

Finalnie Bartek pokonał odległość 670 kilometrów, co dało mu 2 miejsce w klasyfikacji końcowej.


Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Radomszczańskie MTB

Radomsko 2020

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2020-03-08

Miejsce wydarzenia.
Radomsko

Opis.
Radomszczańskie MTB to rywalizacja na 11 kilometrowej trasie, w formie indywidualnej jazdy na czas. Full-gaz od samego startu, bo każda sekunda jest na wagę złota. Mimo wcześniejszych dobrych prognoz pogodowych, na miejscu zrobiło się zimno i wilgotno, co tylko mogło utrudnić rywalizację.
Całe szczęście nasi zawodnicy przed samym startem wybrali się na szybki rekonesans trasy. Składała się ona głównie z długich pofałdowanych prostych odcinków. Nie da się ukryć, że wśród naszych zawodników pojawił się lekki stres, również u najbardziej doświadczonego Bartłomieja. Jednak gdy wszyscy usłyszeli od odliczającego sędziego „START”, ruszyli ile sił w nogach i liczyło się tylko jak najszybsze pokonanie trasy.

Bardzo mocny start w wykonaniu Bartka pozwolił mu wyprzedzić kilku zawodników startujących przed nim (zawodnicy startowali w odstępie jednej minuty), co tylko dodatkowo motywowało go by podkręcić tempo i zameldować się na mecie.

Kilka minut za Bartkiem na mecie pojawił się Paweł, a zaraz za nim Marta. Po chwili oczekiwania organizatorzy ogłosili zwycięzców, którymi zostali Marta oraz Bartłomiej! Marta znokautowała rywalki swoją piekielnie dobrą jazdą (jednocześnie wygrywając z Mistrzynią MTB okręgu Radomszczańskiego!) – komplementował Bartek, który jako jedyny złamał barierę 20 min!

Niedosytu nie ukrywał Paweł, który jak sam wspomniał, gdyby nie przespał zimy, mógłby również znaleźć się na podium. Radość z sukcesów Marty i Bartka była tak ogromna, że smutek i żal z własnego niepowodzenia odszedł w niepamięć, zwłaszcza po karnej serii pompek, narzuconej przez Agnieszkę, która niestety zaniemogła i nie wzięła udziału w zawodach.

Warto również dodać, iż w tym samym czasie Dominik rywalizował na trasie I Radomszczański Półmaraton 2020, który jak sam wspomniał potraktował treningowo jako dłuższe wybieganie.
Klasyfikacja Generalna Kobiet:
 1. Marta  25:03 / prędkość średnia: 27,54 km/h
Klasyfikacja Generalna Mężczyzn:
 1. Bartłomiej  19:50 / prędkość średnia: 34,79 km/h
 6. Paweł  22:36 / prędkość średnia: 30,53 km/h
Półmaraton Radomszczański:
 97. Dominik  02:02:00

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Bieg i marsz Pomarańczowych Mikołajów 2019

Sieradz 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-12-01

Miejsce wydarzenia.
Sieradz

Opis.
Kto powiedział, że Mikołaj nie może być pomarańczowy?

Grupa Rajsport Active po raz kolejny doskonale przygotowała Bieg i Marsz Pomarańczowych Mikołajów – Sieradz, na który to wybrał się nasz duet specjalistów w kategoriach K30 i M50 czyli Aneta z Wojtkiem.
Start oraz meta zlokalizowane zostały na wiszącym moście nad rzeką Wartą, zaś sama trasa bardziej przypominała zawody trailowe, albowiem prowadziła po terenach i wałach przeciwpowodziowych z dużą ilością piachu i nierówności. Profil trasy nie stanowił większego problemu dla naszej dwójki, która po raz kolejny pokazała się z bardzo dobrej strony, meldując się na podium w swoich kategoriach wiekowych.
Aneta okazała się bezkonkurencyjna w  K30, natomiast Wojtek uplasował się na drugim stopniu podium w kategorii M50.
Wielkie brawa i oby tak dalej!
Po zawodach biegacze mogli rozgrzać się przy ognisku z kiełbaskami, a tym którym wcale nie było zimno raczyli się kąpielą w Warcie. Jak wspomniał Wojtek, tym razem jeszcze się nie zdecydowałem na morsowanie, ale kto wie może następnym razem.

Miejsca oraz rezultaty naszych reprezentantów:
 26. Wojtek  00:19:57
 45. Aneta  00:20:52

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

XXXVIII Łowicki Półmaraton Jesieni

Łowicz 2019

Rodzaj zawodów.
zawody / turniej

Sekcja.
Łódź Kocha Sport

Data wydarzenia.
2019-10-22

Miejsce wydarzenia.
Łowicz

Opis.
W przeddzień rozpoczęcia się kalendarzowej jesieni wybraliśmy się do Łowicza, gdzie rozpoczęliśmy sprawdzanie i szlifowanie formy przed najważniejszymi startami w drugiej części sezonu, jakim są oczywiście maratony.
Na starcie XXXVIII Łowicki Półmaraton Jesieni, pojawiła się szczęśliwa siódemka naszych zawodników, którym towarzyszyła na trasie Sylwia, dopingująca oraz fotografująca naszych biegaczy.

W tygodniu poprzedzającym zawody, wszystko wskazywało, że będzie to typowy półmaraton jesieni.
Pochmurna i deszczowa aura pogodowa spowodowała, że większość biegaczy wyjęła już z szafy bluzy, spodnie oraz czapki jesienno-zimowe, jednocześnie chowając już koszulki i krótkie spodenki.
Awizowane prognozy na niedzielę, zwiastowały poprawę pogody i wręcz idealne warunki do bicia nowych rekordów życiowych, jednak chyba nikt się nie spodziewał, aż tak diametralnej zmiany.
Śmiało możemy powiedzieć, że lato wróciło co z jednej strony nas ucieszyło, bo mogliśmy jeszcze dłużej rozkoszować się piękną słoneczną pogodą, ale z drugiej strony nie ułatwiało to zadania półmaratończykom.
Niemniej jednak, jakie by nie były warunki, nasi zawodnicy podjęli rzucone wyzwanie.

Podobnie, jak miało to już miejsce przy okazji poprzednich biegów, podzieliliśmy się na dwie grupki, które wspólnymi siłami, miały pokonać trasę.

W skład pierwszej grupy wchodziła Agnieszka, Adam oraz Wojtek, których celem był atak na czas 1 h 30 min, natomiast Aneta z Martą, wspierane przez Bartka planowały ukończyć zawody w czasie 1 h 45-50 min.

Do tego wszystkiego, dochodzi Michał, który do Łowicza wybrał się na trening swojego tempa maratońskiego.
Nasz lider bez najmniejszych problemów rozpoczął swój „trening”, a pokonywane kilometry przychodziły mu z łatwością i uśmiechem na ustach.

Nasza pierwsza grupa, dobrze rozpoczęła bieg od samego początku, wskakując na zakładane równe tempo 4:15.
Niestety trzyosobowy skład dotrwał tylko do 3 kilometra trasy, po czym odstawać od Agnieszki i Adama zaczął Wojtek, który nie szarpiąc na siłę, zdecydował się biec swoim równym tempem.
Mijały okrążenia (zawodnicy do pokonania mieli 4 pętle) i Agnieszka z Adamem cały czas, ramię w ramię pokonywali kolejne kilometry.

Jak już wspomnieliśmy na początku relacji, warunki pogodowe dały w kość nie jednemu zawodnikowi i od 14 km, Agnieszka zaczęła odstawać od Adama, który pozostałą część trasy pokonywał już samotnie.

W naszym drugim składzie, debiutująca na dystansie półmaratonu Aneta (specjalistka od biegów na 5 km i 10 km) miała apetyt by ukończyć zawody w czasie 1 h i 45 min, mocno rozpoczynając bieg i będąc kilkaset metrów przed Martą prowadzoną przez Bartosza i o ile, na pierwszych dwóch okrążeniach wszystko szło zgodnie z planem, to na ostatnich dwóch zaczęło brakować mocy.
Jak przyznała Aneta na mecie, za mocno weszłam w bieg przez co później zabrało mi sił na końcówkę i chyba jednak zostanie przy biegach na 5 km i 10 km.

Nie jeden zawodnik już tak mówił po swoim debiutanckim półmaratonie i jesteśmy przekonani, że Aneta jeszcze nie powiedziała swojego ostatniego słowa na tym dystansie.

Adam po odłączeniu się od Agnieszki, cały czas trzymał tempo 4:15 i pewnie gdyby nie aura pogodowa, przyśpieszyłby na ostatnich kilometrach, ale mając na uwadze, że najważniejszy start sezonu czeka go w Poznaniu (podobnie jak i Agnieszkę i Martę) postanowił nie ryzykować, nowa życiówka – 01:30:52 – i tak była już w jego kieszeni.

Minutę po Adamie, na mecie zameldowała się Agnieszka, również notując tego dnia życiówkę – 01:31:52.

Ostatni na mecie, zameldowali się Bartek, wspierający Martę dosłownie do ostatniego metra, która tuż po przekroczeniu mety padła ze zmęczenia.
Marcie, oczywiście nic się nie stało, na spokojnie odpoczęła po tym niemałym wysiłku fizycznym.

Kiedy emocje i zmęczenie opadły, przyszedł czas na dekoracje zawodników.
Chyba po raz pierwszy, nie spodziewaliśmy się żadnego podium i nawet nie sprawdzaliśmy list wyników, kiedy nagle spiker zaczął wywoływać Agnieszkę.
Jak się okazało, Aga zajęła 6 miejsce w klasyfikacji open kobiet, ale to nie wszystko. Jeszcze większym zaskoczeniem było 1 miejsce w klasyfikacji M30 dla Michała, który przypomnijmy przyjechał na trening, a nie po to by się ścigać.
Sukces Michała cieszy jeszcze bardziej, albowiem po raz pierwszy w życiu stanął na najwyższym stopniu podium, a to wszystko w jego ostatnim sezonie w karierze.
Z Łowicza, wróciliśmy nie tylko z sukcesami w klasyfikacjach i życiówkami, ale także pozytywnymi odczuciami.
Na trasie biegu towarzyszyła fantastyczna atmosfera i gorący doping, a sami nasi zawodnicy zostali bardzo pozytywnie przyjęci.
Podczas opuszczania stadionu po pierwszym okrążeniu Agnieszka z Adamem mogli usłyszeć jak ktoś z trybun krzyknął „Paweł biegnij za ŁKS oni są szybcy”, czy też po zawodach w strefie bufetu, od Pani nakładającej obiad Adam usłyszał „dla zawodnika ŁKS podwójna porcja”.
Jesienny półmaraton w Łowiczu, jest fantastyczną imprezą na którą wrócimy w przyszłym roku.
P.S. Dla tych, którzy przestraszyli się, że Michał kończy karierę wraz z końcem sezonu mamy dobrą wiadomość. Jest to koniec kariery, ale w kategorii M30, bowiem od przyszłego roku już w M40.
Wyniki naszych zawodników:
 Michał – 01:20:26 / 1 miejsce w klasyfikacji M30
 Adam – 01:30:52 NEW PB
 Agnieszka – 01:31:52 NEW PB / 6 miejsce w klasyfikacji open kobiet
 Wojtek – 01:38:19
 Aneta – 01:47:19 DEBIUT
 Bartek – 01:51:55
 Marta – 01:51:59

Źródło informacji.
https://www.facebook.com/LodzKochaSport/

Autor wpisu.
Adam Filipiak

STRONY POŚWIĘCONE ŁKS ŁÓDŹ

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this